Szalona dziewczyna z wyspy gejzerów

Pochodzi z wyspy gdzieś na końcu Europy, gdzie o upałach słyszy się tylko w bajkach, a jedyny gorętszy akcent to tryskające z ziemi gejzery. Ale kto powiedział, że w takim chłodnym miejscu nie może narodzić się talent, który rozgrzeje serca (i nogi!) tysięcy fanów. I narodził się, wszyscy znacie ją jako Björk.To jej imię. Nazwiska nikt oprócz niej samej i jej ziomków nie potrafi wymówić. Zresztą spróbujcie sami: GUDMUNDSDOTTIR. Uf! Panna Björk ma twarz zagubionego w świecie dziecka. Ale to tylko pozory. Pod tą maską kryje się gejzer emocji i talentu, które wybuchają co jakiś czas i dają światu całkiem sporą porcję zabawy. Zabawy nie bardzo spokojnej, raczej pełnej zgrywy na granicy szaleństwa. Bo kto zna Björk wie, że to osoba szalona, potrafiąca do szaleństwa doprowadzić również swoje otoczenie. Po prostu wulkan. Ale ci, którzy ją znają, wiedzą też, że to wielka artystka, podchodząca do swojej pracy niezwykle sumiennie, nie bojąca się szalonych pomysłów dających niesamowite efekty. Przykłady? Proszę bardzo! Do pracy nad poprzednią płytą zatrudniła Nellee Hooper'a z Soul ll Soul, który zrobił z jej zupełnie niedyskotekowej prawdziwą sztukę. W innym z utworów zagrała z hinduską orkiestrą symfoniczną, a jeszcze jedną piosenkę nagrała "na żywca" w czynnej damskiej ubikacji. Teraz pojawia się na rynku jej nowy solowy album zatytułowany "Post". Na nim też znajduje się mnóstwo szalonych pomysłów. Kto widział teledysk do przeboju "Army of me" wie o co chodzi .Taka jest właśnie Björk. Szalona dziewczynka o niewinnym uśmiechu, która w ciągu jednej chwili może puścić z dymem cały świat. Szalona, ale i genialna.

POPCORN '95


Björk banners exchange