Od punka do Złotej Palmy - upolowane marzenia BJÖRK 

fluid
Obok Björk nie sposób przejść obojętnie. Wgłębiając się w jej życie i twórczość można niebezpiecznie zatracić się w urzekającej magii jej osobowości. Bez względu na upodobania muzyczne, jej postać jest obiektem podziwu, fascynacji lub przynajmniej szacunku. Głosu Björk do nikogo się nie porównuje i nie poddaje się ocenie innej niż najwyższy stopień zachwytu. Nie wiadomo tylko, kto jest bardziej nieziemski: czy to Islandia jest tą bajkową krainą, która wysłała w świat swojego najbardziej zniewalającego elfa, czy to Björk swoją bajkowością kreuje obraz rodzimej wyspy ...

 

o "brzózce" co szybko biła się w górę

35 lat temu, w Reykjaviku, przyszła na świat córka Hildur i Gudmundur'a, której dano imię oznaczające "brzozę". Björk Gudmundsdottir, czyli "córka Gudmundur'a", zaczęła śpiewać niemal tak wcześnie jak nauczyła się poprawnie mówić. W wieku 6 lat poszła do szkoły muzycznej, gdzie swój śpiew mogła uzupełnić grą na pianinie i flecie. Jej dziadkowie słuchali jazzu, rodzice preferowali klimaty hippisowskie, a mała "brzóska" chłonęła wszystko, co docierało do jej uważnych uszu, od szkolnej klasyki do Jimiego Hendrix'a. Szczególnie interesowała się twórczością niemieckiego kompozytora Karlheinz'a Stockhausen'a, którego dziś wspomina jako bohatera z lat dzieciństwa. Nic jednak w pełni nie zaspokajało muzycznego apetytu dziewczynki. Wiedziała, że musi stworzyć coś sama. Miała zaledwie 11 lat, kiedy nagrała pierwszą płytę. Na albumie zatytułowanym Björk mała artystka wykonała islandzkie melodie ludowe, piosenki z repertuaru The Beatles, Stevie Wonder'a oraz jedną własną kompozycję instrumentalną. Płytę kupiło 5 tysięcy osób, co przy 250-tysięcznej populacji Islandii oznaczało platynę. Dziewczynka zwana "Babsi", z której wcześniej podśmiewano się w szkole z powodu skośnych oczu, nagle zaczęła wzbudzać respekt i udzielać wywiadów mediom. Ponieważ jednak nie leżało to w jej naturze samotnika, nie zgodziła się na kontynuację projektu.

Ale muzyka wciąż szalała w jej głowie i pchała ku nowym obszarom. Pierwszym z nich był punk. Mając 13 lat Björk wraz z przyjaciółkami założyła grupę Spit And Snot, w której grała na perkusji z ufarbowanymi na pomarańczowo włosami. Do tej pory pomarańczowy jest jej ulubionym kolorem. Kiedy przeprowadziła się do Londynu, często widziano ją w pomarańczowych spodniach na gumkę, przypominających strój robotnika drogowego. Bo kiedy Björk polubi już jakiś ciuch, najchętniej nosiłaby go nieustannie, ewentualnie dobierając nowe dodatki. Dziennikarze często o to pytają, a gwiazda odpowiada rezolutnie: Zawsze mam ulubioną sukienkę, którą potrafię nosić na specjalne okazje przez rok, a kiedy się rozlatuje moi przyjaciele zwracają mi uwagę i kupuję sobie nową. Sama przyznaje jednak, że ta oszczędność bierze się z pokory, w jakiej została wychowana. Jako córka przywódcy związkowego, Björk musiała pójść do pracy prosto po podstawówce. Dniami ciężko pracowała fizycznie - w przetwórni rybnej, potem fabryce Coca-Coli, sprzedawała też gazety i książki. Wieczorami odreagowywała na próbach z kolejnymi kapelami (Exodus, Tappi Tikarrass), które pomimo panującego boomu na muzykę punkrockową w Islandii, rozpadały się nie odnosząc sukcesów. Dopiero z grupą Kukl coś drgnęło. Björk wspomina zespół z sentymentem: Zbieraliśmy pieniądze przez rok, żeby kupić sobie furgonetkę i móc pojechać na koncerty do Europy. Udało się. Graliśmy w małych punkowych squotach, ale czuliśmy, że nasze marzenia się spełniają. A to był dopiero początek.

przemiana w księżniczkę za sprawą "kostek cukru"

Na gruzach Kukl powstała formacja Sugar Cubes, której przewodził wokalista Einar Örn. Mimo podobnego składu, muzyka "kostek cukru" skłaniała się bardziej w stronę nowo- falowego popu niż punkrocka. Muzycy założyli również kolektyw wydawniczy o nazwie Bad Taste, który do dziś wydaje islandzką poezję i muzykę. Pierwszym singlem i zarazem największym przebojem grupy był wydany w '87 roku Birthday. Największą uwagę w piosence przykuwał jeszcze nieutemperowany, lecz niezwykle intrygujący głos Björk. Sukces utworu pozwolił wypłynąć wciąż anarchistycznie nastawionym Islandczykom daleko poza obszar rodzimej wyspy. Szczególne zainteresowanie okazali im inni wyspiarze - Brytyjczycy. Sugar Cubes wydali cztery płyty: Life's Too Good, Here Today, Tomorrow, Next Week, Stick Around For Joy oraz zbiór remiksów It's-It!. Björk chodziła też własnymi ścieżkami. W '90 roku nagrała płytę jazzową z triem Gudmundur Ingolfssonar. Współpracę zaproponował jej też Graham Massey z formacji 808 State, dla którego zaśpiewała dwie piosenki na płycie Ex:El. Trasa koncertowa Sugar Cubes u boku U2 była jednocześnie zakończeniem działalności grupy. Przyczyny podawane przez jej członków są różne. Jedni twierdzą, że w ten sposób ratowali łączącą ich przyjaźń zagrożoną przez show-biznes, inni, że przyszedł czas, kiedy Björk musiała stanąć na własnych nogach. I tak się stało.

one day, one day
it will all make sense
one day, one day
you will blossom
one day, one day
when you're ready ...

pewnego dnia, pewnego dnia
wszystko nabierze sensu
pewnego dnia, pewnego dnia
zakwitniesz
pewnego dnia, pewnego dnia
kiedy będziesz gotowy ..
(Björk, One Day, 1993)

Zaczęła odważnie, przenosząc się do Londynu. Decyzja była o tyle trudna, że musiała zabrać ze sobą ośmioletniego synka, Sindriego. Chłopiec był już mocno zahartowany, bo mama przez całą ciążę pracowała i występowała na scenie, a kiedy się urodził, już po roku towarzyszył jej na koncertach. Od początku radziła sobie z dzieckiem sama. Nie znane są przyczyny braku zaangażowania ojca, Thor'a Eldon'a (gitarzysta Kukl i Sugar Cubes).

Nagrywając debiutancki album Björk spędzała długie godziny w studiu z producentem Massive Attack, Nellee'm Hooperem oraz poznanym wcześniej Graham'em Massey'em. Rzadziej towarzyszyli jej też Marius De Vries oraz Talvin Singh, dziś uważany za prekursora łączenia orientalnych elementów z taneczną elektroniką. Płyta miała nosić tytuł Björk's Affairs, ale wokalistka zmieniła go na Debut. Chciała w ten sposób podkreślić, że jest to jej pierwszy samodzielny projekt. Mało kto, łącznie z nią samą, mógł się spodziewać debiutu na taką skalę. Od pierwszego singla Human Behaviour oraz teledysku przedstawiającego Björk jako dziewczynkę uciekająca przed wielkim pluszowym misiem, debiutantka stała się międzynarodową gwiazdą i ulubioną maskotką całego świata, szczególnie Brytyjczyków. Wydana w 1993 roku płyta Debiut do dziś wymieniana jest w zestawieniach najlepszych płyt lat 90-tych. Pop zaproponowany przez Bjork i Hoopera nie dał się z niczym porównać. Lekkość każdej melodii w połączeniu z nieziemskim głosem, trafnie porównanym kiedyś przez Bono do "noża tnącego lód", rozbrajająca naiwność tekstów, a przy tym subtelne wplatanie nowoczesnych tanecznych brzmień, okazały się mieszanką, w której nie zabrakło ani jednego składnika.

księżniczka tęskni za swoją wyspą

Z początku Londyn przerażał Björk. W Islandii, kiedy masz dosyć miasta, możesz uciec nad morze po prostu idąc na spacer! - skarży się do dziś. Musiała się jednak przyzwyczaić i odkryć swoje ulubione miejsca w wielkim mieście. Jednym z nich była indiańska komuna położona niedaleko Heathrow. Początkowo przychodziła tam, aby solidaryzować się z imigrantami. Kiedy jednak zdała sobie sprawę z parodii całej sytuacji, przychodziła już tylko po barwne, świecące chusty i materiały. Angielskiego nauczyła się jeszcze jako nastolatka, a od powstania Sugarcubes angielski, a raczej jej własna interpretacja tego języka, stał się nowym językiem Björk. Nie śpiewa, ani nie udzielała wywiadów w języku ojczystym. Islandzki ma dla mnie znaczenie osobiste - wyznaje - jest zarezerwowany dla rodziny i przyjaciół. Dla artystki każda chwila spędzona z dala od Reykjaviku jest ofiarą, którą ponosi dla muzyki. Często marzy o dniu, w którym będzie mogła wrócić tam na zawsze. Opowiada o tym w piosence Hunter (1997).

i'm going hunting
i'm the hunter
i'll bring back the goods
but i don't know when

idę na polowanie
jestem myśliwym
wrócę z darami
lecz jeszcze nie wiem kiedy

Ciekawym paradoksem jest fakt, że Björk odnajduje najwięcej prywatności w miejscu, gdzie każdy napotkany człowiek wie kim jest i gdzie mieszka. Pewien dziennikarz martwił się, że podczas sesji fotograficznej na islandzkim wybrzeżu, zbiegną się tłumy ludzi. Tymczasem każdy mijał miejsce zdarzenia z przychylną obojętnością, pomimo wyraźnego rozpoznania bohaterki.

Dlatego pytana o trzy ulubione rzeczy w życiu, Björk wymienia: Moi przyjaciele, Islandia, ocean. Przyjaciele to od lat ta sama grupa ludzi, którzy szanują i chronią się wzajemnie. W karierze od początku towarzyszy artystce wieloletnia przyjaciółka, Joga, której dedykowana jest piosenka o tym samym tytule na płycie Homogenic oraz jedna z najpiękniejszych fraz autorstwa Björk (1997):

you don't have to speak
i feel
emotional landscapes

nie musisz nic mówić
wyczuwam
krajobrazy uczuć

W Islandii gwiazda ceni sobie również brak hierarchii. Pochodzę z kraju, w którym taksówkarze jedzą hotdogi na ulicy razem z prezydentami. Przez 600 lat byliśmy kolonią i, podobnie jak Irlandczycy, mamy wrodzoną niechęć do władzy. A dlaczego Islandia nie ma armii? - pyta z dumą Björk - Bo nie potrafilibyśmy nawet maszerować. Nie znajdziesz tutaj dwóch takich samych osób. Islandzka patriotka bardzo tęskni za swoją otoczoną oceanem krainą, szczególnie kiedy zdarza jej się spędzić kilka tygodni w hotelu w centrum nieznanego miasta. Siły dodają jej sukcesy. Nie będę zgrywać męczennicy. - postanawia - Dobre strony mojej pracy są dość oczywiste, więc mogę sobie darować te złe.

nie jeden książę jej wdziękom uległ

Zarówno w piosenkach jak i wywiadach, Björk daje się poznać jako miłośniczka sexu i gorących namiętności. Mimo pozornej niewinności otwarcie wyznaje, że lubi kochać się często i to w najdziwniejszych miejscach. Jak widać, nie wszyscy sprostali tym wymaganiom...

i'm so bored of cowards
who say what they want
then they can't handle
can't handle love

jestem tak znudzona tchórzami
którzy mówią czego chcą
a potem sobie nie radzą
nie potrafią poradzić sobie z miłością
(Björk, 5 Years, 1997)

Zbierając myśli na kolejny album, Björk poznała mistrza trip-hopu, Tricky'ego. Owocem tej znajomości były nie tylko dwie piosenki: Enjoy i Headphones, ale również związek tych dwóch kontrowersyjnych dusz. Jak się wkrótce okazało, niezbyt trwały. Kolejny strzał amora trafił złotozębnego Goldiego, czyli kolegę "z tego samego podwórka", tyle że speca od drum'n'bass'u. Niestety jego wkład muzyczny w twórczość ukochanej ograniczył się do zremiksowania jednej z jej najpiękniejszych kompozycji, Isobel. Posłużył również za inspirację do części tekstów na wydanej w 1995 roku płycie Post.

Producentami drugiego albumu byli znów: Nelee Hooper oraz Graham Massey. Jednak i Björk miała dużo do powiedzenia w sferze brzmień, decydując się na większą dozę eksperymentu. Nowe teksty również były dojrzalsze. Artystka nadała płycie tytuł Post traktując ją jako zbiór listów wysłanych z Londynu do Islandii. Piosenki są udokumentowaniem momentów z mojego życia. - wyjaśnia - Dlatego tylko niewielka ich część jest zamieszczana na płytach. Reszta jest zbyt osobista. Jednym z najbardziej przebojowych momentów płyty jest radosna piosenka I Miss You autorstwa przyjaciela i cenionego producenta Howiego Bersteina, zwanego Howiem B. Chociaż bardziej niepozorny niż jego poprzednicy, Howie pozyskał serce Björk na nieco dłużej. Często balansowali jednak pomiędzy miłością, a przyjaźnią. Współpracowali również przy kolejnym krążku wydanym w 1997 roku pod tytułem Homogenic. Producentem większości utworów był Mark Bell z legendarnej formacji LFO. Wówczas spełniło się jedno z marzeń coraz dojrzalszej wokalistki. Aby odtworzyć bogate aranżacje zawarte na płycie, Björk wyruszyła w trasę koncertową z udziałem Islandzkiego Oktetu Smyczkowego i Marka Bella.

fatum

Każda bajka ma swój moment grozy. Dla Björk był nim rok 1996. Przez swoich znanych narzeczonych, przyciągała nie tylko media muzyczne, ale również brukowce i programy telewizyjne o różnej tematyce. Kiedy kilkudziesięciu reporterów próbowało przeprowadzić wywiad telewizyjny z 11-letnim Sindrim na lotnisku w Tajlandii, rozwścieczona mama rzuciła się na jedną z dziennikarek. Materiał telewizyjny przedstawiający islandzką gwiazdę w akcie szaleńczego kopania i szarpania za włosy obiegł cały świat. Jestem osobą, której przemoc fizyczna nie dotyczy. - wspomina Björk - Jednak wtedy broniłam dziecka, a to jest innego rodzaju energia. To naturalna supermoc matki. Drugim wstrząsającym wydarzeniem w życiu artystki było samobójstwo jej zagorzałego fana, który za powód podał związek Björk z czarnoskórym mężczyzną. Jeszcze przed śmiercią, szaleniec przesłał ukochanej paczuszkę, która okazała się być bombą, szczęśliwie w porę przechwyconą przez policję. Aby otrząsnąć się z tych wydarzeń, panna Gudmundursdottir skryła się na jakiś czas w Hiszpanii i właśnie tam nagrała album Homogenic. Do feralnego roku nawiązuje piosenka Pluto (Björk, 1997):

excuse me
but i just have to
explode
explode this body
off me
wake-up tomorrow
brand new
a little tired
but brand new

przepraszam
ale po prostu muszę
wybuchnąć
zrzucić to ciało
ze mnie
obudzić się rano
całkiem nowa
trochę zmęczona
ale całkiem nowa

bajka w bajce

Björk od dawna ceniła sobie duńskiego reżysera Lars'a von Trier'a. Kiedy zaproponował jej napisanie muzyki do nowego filmu poczuła się miło połechtana, a kiedy przeczytała scenariusz do Tańcząc w ciemnościach, zalała się łzami i już wiedziała, że musi to zrobić.

Nagrałam już trzy solowe albumy i troszkę znudził mnie już ten narcyzm - szuka przyczyny swojej decyzji Björk. Artystka na tyle wniknęła w świat bohaterki filmu, czeskiej imigrantki, Selmy, że odczuwając cały jej ból stworzyła muzykę, którą określa jako bardzo ciemną. To muzyka, która nie widziała słońca. - dodaje. Kiedy Von Trier zaproponował autorce ścieżki dźwiękowej odegranie głównej roli, początkowo była niechętna. Tak wspomina zmianę decyzji: Powiedziałam nie, ale kiedy skończyłam pisać muzykę i dowiedziałam się, że jeśli nie ja to film może w ogóle nie dojść do skutku, zdecydowałam się. Po pierwsze dlatego, że tworząc muzykę dla Selmy, pokochałam ją. Po drugie, nie chciałam, żeby dwa lata mojej pracy poszły do kosza. A po trzecie, jakaś część mnie chciała bronić Selmy. Wydawało mi się, że znam ją lepiej niż Lars.

Nic dziwnego. Choć sama temu zaprzecza, po obejrzeniu filmu wydaje się, że Björk i Selma to jedna osoba, tyle że rozdarta pomiędzy różne światy. Obie żyją na niechcianej emigracji, obie zrobiłyby wszystko dla swoich synów, są niezwykle pracowite, kokieteryjne, intrygująco dziecinne, a przede wszystkim, w ich głowach cały czas gra muzyka. Björk widzi jednak podstawową różnicę: Miałam szczęście w życiu. Wszystkie moje marzenia się spełniły. Ona jest większym introwertykiem, jest bardziej skomplikowana, zna tylko ból i ciemność. Ja jestem zepsuta, bo moje wnętrze wie co to słońce i radość.

Film razem z muzyką wyjął trzy lata z życia islandzkiego geniusza. Choć melodie i teksty Selmy powstały szybko, pod wpływem impulsu, Björk poświęciła dwa lata na aranżację i produkcję ścieżki dźwiękowej. Wspomagali ją sprawdzeni pomocnicy: Mark Bell oraz Guy Sigsworth. Nad aranżacją całości na oktet smyczkowy czuwał Vince Mendoza. Bell otrzymał między innymi trudne zadanie nagrania autentycznych odgłosów z planu filmowego, jak ruch maszyn fabrycznych czy pociągu, i stworzenia z nich rytmicznych szkieletów. Swoją rolę w tym procesie Björk porównuje do pracy rzemieślnika i naukowca. Na płycie Selmasongs znalazł się też rewelacyjny duet z wokalistą Radiohead, Thom'em Yorke. Trudno o lepiej dobrana parę. Nawiedzony Yorke jest bowiem po trosze męskim odpowiednikiem Björk w show-biznesie. Wokalistka przyznaje, że zawsze chciała posłuchać mieszanki ich głosów.

Dalsza część zadania była jeszcze trudniejsza. Aby zagrać swoją rolę, Babsi musiała stać się Selmą. Tak zdradza swoją technikę: Nie będąc aktorką, mogłam podejść do tematu jedynie z czysto ludzkiego punktu widzenia. Potem potrzebowała roku spędzonego w Islandii, aby na nowo odnaleźć Björk. Dlatego nie chce więcej grać w filmach. Tak silne doświadczenia są jednorazowe - stwierdza kategorycznie. Choć rzadko o tym mówi, film Von Trier'a nie był debiutem aktorskim piosenkarki. Wcześniej zagrała w adaptacji baśni braci Grim Juniper Tree. Tak przedstawia powód, dla którego nie uznaje tego doświadczenia za przedsmak aktorstwa: Mój syn miał wtedy niespełna dwa miesiące. Pomiędzy ujęciami karmiłam go piersią i nie wydaje mi się, żebym była do końca świadoma tego, co tam się działo. To mógł być sen.

Björk nie chciała udzielać wywiadów związanych z nagrodzoną w Cannes produkcją. Widząc jednak, że ludzie skupiają się na konfliktach pomiędzy reżyserem, a odtwórczynią głównej roli, nie dostrzegając tego, co najważniejsze w całej historii, postanowiła przemówić. Zrobiłam to dla Selmy. - wyznaje z powagą - Chciałam też przekonać ludzi, że było warto.

honory i humory

W 1997 roku Björk otrzymała muzyczną nagrodę Rady Krajów Nordyckich, przyznawaną wybitnym, zazwyczaj już nieżyjącym, artystom skandynawskim. Po raz pierwszy od 38 lat nagroda dostała się w ręce artysty popowego. Od zalążków kariery, Babsi dane było pracować z wielkimi osobistościami. Podczas ceremonii rozdania Brit Awards w 1993 roku wystąpiła w duecie z PJ Harvey wykonując Satisfaction Stones'ów. Napisała piosenkę Bedtime Stories dla Madonny, była modelką Jeana - Paula Gaultier w pokazie Eskimosi. To on wcześniej zaprojektował słynny kaftan bezpieczeństwa z teledysku Violently Happy. Najwięcej nagród i nominacji zdobył klip do ballady All Is Full Of Love w reżyserii Chrisa Cunninghama. Innym ulubionym reżyserem Björk jest Spike Jonze, któremu udało się namówić przyjaciółkę do napisania i wykonania piosenki Amphibian do jego produkcji Być Jak John Malkovitch. Oryginalna twórczość Islandki inspiruje największych producentów elektronicznej muzyki tanecznej. Underworld, Black Dog, Bomb The Bass, Deodato, Fluke, Plaid, a nawet David Morales prześcigują się w remiksach, chcąc usłyszeć ten pozaziemski głos we własnych produkcjach. Efektem są świetne single oraz albumy z remiksami: The Best Remixes Of The Album, Debut (1993) oraz Telegram (1996).

Rozgłos związany z otrzymaniem Złotej Palmy na Festiwalu w Cannes to niewątpliwe ukoronowanie islandzkiej księżniczki. Jednak nie jednego fana nachodzi zapewne obawa, że to już nie ta sama Babsi, a jej fascynująca dziwność może pod wpływem rozgłosu zamienić się w gwiazdorską nieprzewidywalność. Jednak bez znajomości podłoża, jej zachowania lub decyzje często postrzegane są jako aroganckie kaprysy. Oprócz ataku na dziennikarkę, do przykładów należy odrzucenie przez Björk podarunku rządu islandzkiego, który w dowód hołdu chciał sprezentować jej wyspę. Tak to tłumaczy: Zawsze marzyłam o własnej wyspie. Kiedy znalazłam jedną za całkiem przystępną cenę, nie wahałam się. Chciałam ją kupić za moje własne zarobione pieniądze, a rząd mi ją zaoferował. Odmówiłam, bo wychowano mnie, żeby płacić za swoje rzeczy. Nie każdy jednak odebrał odmowę jako oznakę dobrego wychowania. Podobnie było z wycofaniem się Björk z trasy z międzynarodowym chórem Voices Of Europe. Miała wykonać z nim trzy utwory z własnego repertuaru w aranżacji na chór i orkiestrę. W ten sposób mogła po raz pierwszy dotrzeć do Polski! Ponieważ jednak wszyscy zaczęli postrzegać projekt jako trasę koncertową Björk, wokalistka w ostatniej chwili zdecydowała się wycofać z pomysłu. Pomyślałam, że to nie fair być dodatkiem większym od sukienki. Ta jakże rozsądna motywacja nie spotkała się jednak z ogólnym zrozumieniem.

niekończąca się opowieść

Zdobywczyni Złotej Palmy pracuje obecnie nad nowym albumem studyjnym, którego roboczy tytuł to Domestica. Wstępnie artystka opisuje nowe dzieło jako pełne humoru: Ponieważ moja samolubna część była tak bardzo tłumiona przy pracy nad muzyką dla Selmy, nowa płyta będzie przeciwieństwem filmu. Będzie delikatna i wesoła, może trochę szalona..

Jeszcze zanim album nabierze kształtów, planowane jest wydanie płyty koncertowej z materiałem zarejestrowanym podczas dwóch koncertów w London Union Chapel w ubiegłym roku. Björk wykonała wówczas swoje piosenki w wersjach akustycznych z towarzystwem Brodsky Quartet oraz dwa covery: Downtown z repertuaru Petuli Clark oraz Who Do You Think You Are Elvis'a Costello.

Pozostaje nam więc czekać na kolejny rozdział opowieści. Dopisze go już nowy album i życie pozaziemskiej istoty spod znaku Skorpiona, prowadzonej przez najprostsze z przesłań:

you can't say no to hope
can't say no to happiness

nie możesz odmówić nadziei
nie możesz odmówić szczęściu
(Bjork, Alarm Call, 1997)

 

Kasia Nowicka 'Fluid' nr 00 październik 2000

dziękuję Kasi Nowickiej za zezwolenie na opublikowanie tego artykułu